Przeglądając prasę natrafiłem na artykuł w Pulsie Biznesu na tyle istotny że wart nagłośnienia i skomentowania.
Istnieje akcja społeczna o charakterze edukacyjnym, która nazywa nazywa się Ogólnopolski Programu Zmiany Postaw wobec Psychiatrii ?Odnaleźć siebie? . Jak podaje PB, eksperci tam działający przestrzegają przed zbyt emocjonalnym zaangażowaniem w inwestycje finansowe.
Pozwolę sobie tylko krótko zacytować:
„Recesja na rynku, niestabilna sytuacja w sektorze inwestycji, ryzyko utraty oszczędności całego życia, to czynniki mogące zwiększyć ryzyko zaburzeń psychicznych.
[…]
Utrata środków do życia należy do najsilniej stresujących sytuacji, szczególnie gdy dotyczy majątku gromadzonego przez całe życie. Ciągłe napięcie i obawa o przyszłość może prowadzić do utraty poczucia stabilizacji i skrajnych zachowań emocjonalnych. Stawiając czoło skomplikowanym sytuacjom, powinniśmy jednocześnie utrzymać zdrowy dystans wobec zdarzeń, pamiętając, że stres często nie pozwala na racjonalna ocenę rzeczywistości. W chwili gdy zaobserwujemy u siebie lub bliskich niepokojące nas objawy powinniśmy udać się na konsultację z lekarzem specjalistą ? mówi doc. Joanna Meder, koordynator Ogólnopolskiego Programu ?Odnaleźć siebie?
Truizmem byłoby na tym forum tłumaczyć związki pomiędzy bessą czy generalnie złą passą a nastrojem inwestora, jego emocjami, stanem psychiki czy postrzeganiem otoczenia. Zakładam, że przynajmniej każdy ten pierwszy raz ma już za sobą. Niestety w tym biznesie nie zawsze sprawdza się powiedzenie „co cię nie zabije to cię wzmocni”. Przez 15 lat, które poświęciłem giełdzie, widziałem sporo prawdziwych dramatów…
Ten temat w kontekście tradingu to materiał na kilka książek więc nie da się go załatwić jednym wpisem, postaram się jednak wracać do niego z konkretnymi rozwiązaniami. Natomiast dziś chciałem go skwitować z perspektywy, o którą zabiega wspomniany program.
Nawet najpotężniejsi inwestorzy tego świata przyznają się do częstych kontaktów z kozetką u psychoanalityka, zatrudnianiem osobistego coacha-psychiatry czy regularnymi odwiedzinami u psychoterapeuty. Weźmy chociażby znanych z trylogii „Market Wizards”: John Henry, Ed Seykota czy Marty Schwartz, ludzie, którzy doszli to fortun. I nie przynosi im żadnej ujmy tego typu wyznanie, to objaw siły nie słabości. Program „Odnaleźć siebie” próbuje przełamać bariery istniejące w naszym społeczeństwie i namawiać do przełamania wstydu czy strachu przez kontaktem z profesjonalnym psychiatrą. Ten wprawdzie nie nauczy skutecznych metod inwestowania ani nie zastąpi solidnej edukacji ale postara się oczyścić świadomość, przywrócić trzeźwość spojrzenia, złapać dystans do inwestycji i wyładować negatywne emocje. To i tak nieco lepsze od szukania „dobrych rad” na internetowych forach pośród często podobnie uzależnionych, utrwalania złych nawyków, gry za pożyczone pieniądze w stanie ograniczonej świadomości, wystawianie się na nielimitowane ryzyko z chęci odegrania się czy po prostu trąbienia litrami gorzały. Rozpoczęcie wszystkiego od początku ale z czystym umysłem i poukładanym zapleczem to często jedyna droga. Choć trzeba mieć świadomość, że tak jak nie każdy może być pilotem myśliwca tak nie każdy ma predyspozycje do bycia traderem.
Swoją drogą do niezbyt rzetelnych reklam funduszy również powinno być dodawane ostrzeżenie „skontaktuj się z lekarzem lub farmaceutą”. Niech to będzie nawet psychiatra.
-* Kathay *-


Dodaj komentarz