Rozmowy o rynku akcyjnym koncentrują się na pytaniu: „ile można zarobić?”. Popularną odpowiedzią jest: „około 10-12%”. Są to historyczne, przeciętne roczne stopy zwrotu z rynku akcji w USA.
W długim okresie, na przykład od 1950 roku, wykres wartości inwestycji w S&P 500 z reinwestowanymi dywidendami tworzy atrakcyjnie wyglądającą, niemal gładką linię kapitału, pokazującą wzrost 1000 USD do 4,9 mln USD.
Wielu początkujących inwestorów może nie wiedzieć lub ignorować to, co działo się pomiędzy początkiem a końcem tej udanej inwestycji.
Ceną, jaką inwestorzy płacą za zyski z rynku akcji, są obsunięcia i związany z nimi finansowy oraz emocjonalny dyskomfort.
Jak to wyglądało na jednym z historycznie najlepszych rynków na świecie?
W okresie 1950-2026 niewielkie, 5-procentowe cofnięcia zdarzały się średnio raz rocznie, 10-procentowe korekty raz na trzy lata, statystyczne, 20-procentowe bessy raz na siedem lat, bolesne rynki niedźwiedzia, czyli spadki o 30% i więcej, raz na 13 lat, a „skręcające brzuch” krachy rynkowe, czyli spadki o około 50%, raz na 25 lat.
Co to znaczy?
Jeśli przyjmiemy S&P 500 jako punkt odniesienia, możemy stwierdzić, że oszczędzający na emeryturę inwestor powinien spodziewać się kilkunastu korekt, kilku bess i przynajmniej jednego dramatycznego epizodu „przepołowienia kapitału”.
To wnioski, które można wyciągnąć z wykresu dnia:
Rynkowe cofnięcia i korekty są normalnością. Statystyczne bessy są regularną ceną za obecność na rynku. Bolesny rynek niedźwiedzia nie jest czymś, co może się kiedyś wydarzyć, lecz doświadczeniem, które długoterminowy inwestor przeżyje kilka razy.
Przepoławiający kapitał krach rynkowy nie jest tylko odległą historią. Można oczekiwać, że przetestuje dyscyplinę i odporność na straty niemal każdego długoterminowego inwestora.
Przedstawione wyżej liczby pokazują jednak tylko część obrazu rynkowych korekt, bess i krachów.
Po pierwsze, nie opisują aspektu czasowego, czyli tego, jak długo trwa bolesny epizod.
Po drugie, i być może najważniejsze, pomijają aspekt niepewności: inwestor nigdy nie wie, czy 10-procentowa korekta zakończy się spadkiem o 12%, czy przeobrazi się w 57-procentowy krach rynkowy, jak w czasie nieodległego przecież globalnego kryzysu finansowego.
Po trzecie, ignorują okoliczności spadków, otoczenie gospodarcze i strumień informacji, które sprawiają, że takie epizody są dużo trudniejsze do wytrzymania, niż wynikałoby to z „surowych” liczb.
Krótko mówiąc, kluczowe pytanie inwestycyjne nie brzmi: czy bolesny spadek nadejdzie, bo kiedyś nadejdzie, lecz: co zrobię, gdy się pojawi?


Niezależnie, DM BOŚ S.A. zwraca uwagę, że inwestowanie w instrumenty finansowe wiąże się z ryzykiem utraty części lub całości zainwestowanych środków. Podjęcie decyzji inwestycyjnej powinno nastąpić po pełnym zrozumieniu potencjalnych ryzyk i korzyści związanych z danym instrumentem finansowym oraz rodzajem transakcji. Indywidualna stopa zwrotu klienta nie jest tożsama z wynikiem inwestycyjnym danego instrumentu finansowego i jest uzależniona od dnia nabycia i sprzedaży konkretnego instrumentu finansowego oraz od poziomu pobranych opłat i poniesionych kosztów. Opodatkowanie dochodów z inwestycji zależy od indywidualnej sytuacji każdego klienta i może ulec zmianie w przyszłości. W przypadku gdy materiał zawiera wyniki osiągnięte w przeszłości, to nie należy ich traktować jako pewnego wskaźnika na przyszłość. W przypadku gdy materiał zawiera wzmiankę lub odniesienie do symulacji wyników osiągniętych w przeszłości, to nie należy ich traktować jako pewnego wskaźnika przyszłych wyników. Więcej informacji o instrumentach finansowych i ryzyku z nimi związanym znajduje się w serwisie bossa.pl w części MIFID: Materiały informacyjne MiFID -> Ogólny opis istoty instrumentów finansowych oraz ryzyka związanego z inwestowaniem w instrumenty finansowe.