Minęły właśnie trzy tygodnie od debiutu spółki SpaceX. Zmienność dopisuje, bo akcje zdrożały do 225,64 USD, by później spaść do 147,11 USD. Stale, spółka jest grana na poziomie wyższym od ceny z IPO, która wyniosła 135 USD, gdyż w piątek akcje SPCX zamknęły notowania na poziomie 162 USD.
Nie można mieć wątpliwości, iż inwestorzy indywidualni są w trudnym położeniu. Spółka pozostaje wyjątkowo droga na poziomie fundamentalnym, a historii debiutów wielu spółek technologicznych podpowiada, iż SpaceX będzie – czy też może być – do kupienia po znacznie niższych cenach. Z drugiej strony, pierwszy głośny debiut spółki prezentowanej jako kosmiczna, a naprawdę będącej spółką z sektora sztucznej inteligencji, musi wzbudzać FOMO związane z nadziejami na świetlaną przyszłość branży AI.
Szczęśliwie, spółka drobnymi krokami zaczyna dobijać się do indeksów, a co za tym idzie będzie pojawiać się w portfelach inwestorów, którzy podążają za strategiami pasywnymi. Od 26 czerwca SpaceX jest już częścią indeksu Russell 1000, a więc koszyka grupującego około 1000 największych spółek rynku amerykańskiego i reprezentującego przeszło 90 procent całego rynku w USA. Formalnie jest to około 1000 największych spółek z indeksu Russell 3000, który ma ambicję pokrywać całość rynku w amerykańskiego.
Jednak Russell 1000 nie jest – zdecydowanie nie jest w Polsce – pierwszym wyborem dla graczy, którzy szukają swojej szansy w indeksowaniu rynku amerykańskiego. Popularniejsze są ETF-y o szerszym spektrum niż USA lub bardziej sektorowe. Na dniach spółka SpaceX pojawi się jednak w portfelach inwestujących w ETF-y na Nasdaqa 100, bo SPCX wejdzie do indeksu we wtorek, 7 lipca. Historia nie daje jednoznacznej odpowiedzi na pytanie, jak zachowa się spółka po takim kroku, ale bez wątpienia wygeneruje to miliardy popytu, a wielu graczy pasywnych dostanie swój kawałek SPCX.
Wykres za: stooq.pl


Niezależnie, DM BOŚ S.A. zwraca uwagę, że inwestowanie w instrumenty finansowe wiąże się z ryzykiem utraty części lub całości zainwestowanych środków. Podjęcie decyzji inwestycyjnej powinno nastąpić po pełnym zrozumieniu potencjalnych ryzyk i korzyści związanych z danym instrumentem finansowym oraz rodzajem transakcji. Indywidualna stopa zwrotu klienta nie jest tożsama z wynikiem inwestycyjnym danego instrumentu finansowego i jest uzależniona od dnia nabycia i sprzedaży konkretnego instrumentu finansowego oraz od poziomu pobranych opłat i poniesionych kosztów. Opodatkowanie dochodów z inwestycji zależy od indywidualnej sytuacji każdego klienta i może ulec zmianie w przyszłości. W przypadku gdy materiał zawiera wyniki osiągnięte w przeszłości, to nie należy ich traktować jako pewnego wskaźnika na przyszłość. W przypadku gdy materiał zawiera wzmiankę lub odniesienie do symulacji wyników osiągniętych w przeszłości, to nie należy ich traktować jako pewnego wskaźnika przyszłych wyników. Więcej informacji o instrumentach finansowych i ryzyku z nimi związanym znajduje się w serwisie bossa.pl w części MIFID: Materiały informacyjne MiFID -> Ogólny opis istoty instrumentów finansowych oraz ryzyka związanego z inwestowaniem w instrumenty finansowe.