Jestem lepszy niż wy!

Większość z nas uważa się za trochę lepszych niż jest w rzeczywistości. To chyba czysto ludzkie, wiadomo przecież, że jesteśmy nieco lepsi niż inni. Zgadzasz się ze mną drogi Czytelniku? Jesteśmy lepszymi kierowcami, inwestorami, pracownikami, szefami, No może nie najlepszymi, ale nieco lepszymi niż średnio. Nawet jeśli odrobinę czasami naciągniemy rzeczywistość.

Psychologia tę naszą skłonność tłumaczy dość elegancko. Po pierwsze: chcemy o sobie myśleć dobrze, więc delikatnie „podciągamy” własną ocenę. Nic wielkiego, odrobinkę tu, odrobinkę tam. Pamiętasz, jak ostatnio zapytano cię o wyniki z inwestycji. No przecież nic wielkiego się nie stało, jeśli troszkę pokażemy je lepiej. Albo ta ryba, którą złowiłeś na wakacjach. Przecież nie mogła być tak mała.

Po drugie: wiemy o sobie dużo więcej niż o innych. Pamiętamy swoje dobre decyzje, ale próbujemy zapomnieć o głupich. U innych z kolei często widzimy kiepskie efekty końcowe. Krótko mówiąc bilans wychodzi na naszą korzyść.

Po trzecie: samo określenie „przeciętny” to w potocznym rozumieniu ktoś raczej słaby. Nikt nie chce być przeciętny, więc automatycznie ustawiamy się trochę wyżej. Nie powiesz mi, ż chciałbyś być średniakiem.

Po czwarte, w końcu: porównujemy się głównie do tych, których łatwo przebić. Zawsze znajdzie się ktoś, kto jedzie gorzej, inwestuje gorzej, myśli gorzej. I to wystarcza.

Wszystkie te zjawiska mają swoje poważnie brzmiące nazwy „skrzywienie autoprezentacyjne”, „egocentryzm poznawczy”, „selektywne porównanie” – zostawmy jednak pojęcia i ich definicje.

Psychologowie przeprowadzili mnóstwo badań i eksperymentów, z których wynika coś dość kłopotliwego: większość ludzi uważa się za lepszych niż przeciętni. Lepszych kierowców, lepszych studentów, lepszych inwestorów. Problem polega tylko na tym, że statystycznie nie może się to zgadzać. Zerknijmy na jedno z bardziej znanych badań dotyczące kierowców.

W klasycznym eksperymencie, przeprowadzonym w 1981 roku przez Ola Svenson, zapytano kierowców, jak oceniają swoje umiejętności na tle innych. Wynik był wyjątkowo optymistyczny. Zdecydowana większość badanych uznała się za lepszych niż przeciętni. W niektórych grupach było to ponad 80%, a zdarzały się wyniki sięgające nawet 90%.

Można by uznać, że trafili na wyjątkowo dobrą próbę. Samych mistrzów kierownicy. Tyle że podobne wyniki powtarzano później wielokrotnie, w różnych krajach i na różnych grupach. Za każdym razem większość była „powyżej średniej”.

Ponieważ większość, nie może być powyżej średniej, to wygląda na to, że większość się myli (albo oszukuje).

 Ci sami ludzie, którzy bez większego wahania zawyżają ocenę swoich umiejętności za kierownicą, siadają później przed ekranem z wykresem. Tym razem nie chodzi o jazdę samochodem, tylko o rynek. Mechanizm jednak zostaje dokładnie ten sam. W końcu, jeśli jeżdżę lepiej niż inni, podejmuję rozsądniejsze decyzje i mam więcej samokontroli, to dlaczego miałbym nie inwestować lepiej niż inni?

Te wszystkie badania oraz zjawiska psychologiczne przyszły mi do głowy ostatnio, gdy usłyszałem, jak ktoś dziwił się, że ludzie zaczynają spekulować na rynkach CFD, mimo, że większość inwestorów traci. I skoro znane są oficjalne statystyki, że jest to ponad 72 procent, to powinno być to wystarczające ostrzeżenie.

Na pewno? Czy w świetle tych wszystkich badań o tym, że uważamy się za lepszych nagle miałaby się pojawić jakaś luka? Czy raczej myślenie – może i 72 procent traci, ale przecież ja jestem inteligentny, zdolny i w ogóle!

Moim zdaniem nie spełnia to żadnej roli. Prawdę mówiąc sądzę, że o wiele prostsze i rozsądne jest amerykańskie podejście, w którym klient oświadcza, że ROZUMIE, że na rynku z dźwignią może stracić część lub całość zainwestowanego kapitału. Koniec.

Żadnych procentów dających złudzenie, że mnie one nie dotyczą bo przecież będę lepszy niż średniacy.

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *


Twoje dane osobowe będą przetwarzane przez Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska S.A. w celu: zapewnienia najwyższej jakości naszych usług oraz dla zabezpieczenia roszczeń. Masz prawo dostępu do treści swoich danych osobowych oraz ich sprostowania, a jeżeli prawo na to pozwala także żądania ich usunięcia lub ograniczenia przetwarzania oraz wniesienia sprzeciwu wobec ich przetwarzania. Masz także prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Więcej informacji w sekcji "Blogi: osoby komentujące i zostawiające opinie we wpisach" w zakładce
"Dane osobowe".

Proszę podać wartość CAPTCHA: *

Opinie, założenia i przewidywania wyrażone w materiale należą do autora publikacji i nie muszą reprezentować poglądów DM BOŚ S.A. Informacje i dane zawarte w niniejszym materiale są udostępniane wyłącznie w celach informacyjnych i edukacyjnych oraz nie mogą stanowić podstawy do podjęcia decyzji inwestycyjnej. Nie należy traktować ich jako rekomendacji inwestowania w jakiekolwiek instrumenty finansowe lub formy doradztwa inwestycyjnego. DM BOŚ S.A. nie udziela gwarancji dokładności, aktualności oraz kompletności niniejszych informacji. Zaleca się przeprowadzenie we własnym zakresie niezależnego przeglądu informacji z niniejszego materiału.

Niezależnie, DM BOŚ S.A. zwraca uwagę, że inwestowanie w instrumenty finansowe wiąże się z ryzykiem utraty części lub całości zainwestowanych środków. Podjęcie decyzji inwestycyjnej powinno nastąpić po pełnym zrozumieniu potencjalnych ryzyk i korzyści związanych z danym instrumentem finansowym oraz rodzajem transakcji. Indywidualna stopa zwrotu klienta nie jest tożsama z wynikiem inwestycyjnym danego instrumentu finansowego i jest uzależniona od dnia nabycia i sprzedaży konkretnego instrumentu finansowego oraz od poziomu pobranych opłat i poniesionych kosztów. Opodatkowanie dochodów z inwestycji zależy od indywidualnej sytuacji każdego klienta i może ulec zmianie w przyszłości. W przypadku gdy materiał zawiera wyniki osiągnięte w przeszłości, to nie należy ich traktować jako pewnego wskaźnika na przyszłość. W przypadku gdy materiał zawiera wzmiankę lub odniesienie do symulacji wyników osiągniętych w przeszłości, to nie należy ich traktować jako pewnego wskaźnika przyszłych wyników. Więcej informacji o instrumentach finansowych i ryzyku z nimi związanym znajduje się w serwisie bossa.pl w części MIFID: Materiały informacyjne MiFID -> Ogólny opis istoty instrumentów finansowych oraz ryzyka związanego z inwestowaniem w instrumenty finansowe.