Wspinaczka po ścianie strachu

Nadchodzi taki czas podczas rynku byka, gdy wzrosty wydają się tak niewiarygodne, że jeśli nie zdołaliśmy odpowiednio wcześniej zająć pozycji, to rozpaczliwie próbujemy wskoczyć do tego rozpędzonego pociągu. W naszym umyśle mija nas właśnie okazja życia, podsycana dodatkowo tymi wszystkimi decyzjami o kupnie, których nie zrealizowaliśmy oraz tymi wszystkimi transakcjami sprzedaży, które zrobiliśmy jakiś czas temu. I od tego czasu ceny sprzedanych przez nas spółek są jeszcze wyżej.

[Czym jest żal podecyzyjny przeczytasz tu: wybierz i żałuj]

Sytuację dodatkowo podgrzewają media społecznościowe i rosnąca rzesza milionerów, która ogłasza nowe zyski, nowe stopy zwrotu, nowe rekordy. I wcale nie pociesza nas fakt, że jeszcze dwa tygodnie ci sami ludzie zgodnie milczeli, czekając co powie przywódca Stanów Zjednoczonych.

Nie zmienia też faktu to, że w ostatnich dwóch latach zyski z inwestycji były zdecydowanie ponadprzeciętne i zarobiliśmy powiedzmy osiemdziesiąt procent, a przecież mogło być ponad sto.

Chciwość, strach, żal, frustracja, złość – spektrum emocji, których doświadczamy w tym samym momencie wydaje się nieograniczone, a czekanie na korektę, podczas której kupimy choć trochę taniej budzi frustrację. Zwłaszcza, że w głowie mamy to, że gdy spadki na rynku następują – bo pomarańczowy przywódca znowu wypowiedział komuś wojnę – to mają taką skalę, jakby właśnie rozpoczynała się największa bessa świata.

W książce, której polskie wydanie właśnie przygotowujemy – Aksjomaty z Zurichu, Maxa Gunthera padają takie słowa:

Robią to amatorzy na Wall Street. Robią to początkujący pokerzyści. Robią to wszyscy amatorzy. Wytrzymują zbyt długo i tracą.

          Postępują tak powodowani chciwością. Jeśli uda ci się zapanować nad chciwością, ten jeden akt samokontroli uczyni z ciebie spekulanta lepszego od 99 procent mężczyzn i kobiet uganiających się za bogactwem.

[…]

Człowiekiem, który przez całe niemal życie badał zjawisko chciwości, był Sherlock Feldman, przez wiele lat pracujący w kasynie Dunes – jednym z największych w Las Vegas świątyń hazardu.

          „Gdyby potrafili chcieć mniej, wracaliby do domu, mając więcej”.

To nie jest pierwszy autor, trader, który powtarza – wychodź za wcześnie! W Czarodziejach rynku, Jim Rogers mówi, że jego słabością (choć w gruncie rzeczy ogromną siłą) jest to, że zawsze sprzedaje za wcześnie. Mówili o tym samym Bernard Baruch, JP Morgan, ba nawet Warren Buffett stwierdzający „bądź ostrożny, gdy inni są chciwi” miał to samo na myśli.

Można więc powiedzieć: nie żałuj, gdy sprzedasz za wcześnie, zwłaszcza gdy masz zyski. Nie żałuj, że rynek rośnie bez ciebie, nie raz jeszcze zdarzy się okazja. Choć oczywiście może trzeba będzie poczekać. A jeśli jednak zdecydujesz się wskakiwać w biegu do tego rozpędzonego pociągu, to wyznacz jasne zasady, kiedy będziesz uciekał.

W teorii wszystko brzmi prosto. A jak jest w praktyce, każdy z nas doskonale wie. Właśnie dlatego sprzedawanie za wcześnie bywa jedną z najtrudniejszych i najcenniejszych umiejętności na rynku.

[foto]

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *


Twoje dane osobowe będą przetwarzane przez Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska S.A. w celu: zapewnienia najwyższej jakości naszych usług oraz dla zabezpieczenia roszczeń. Masz prawo dostępu do treści swoich danych osobowych oraz ich sprostowania, a jeżeli prawo na to pozwala także żądania ich usunięcia lub ograniczenia przetwarzania oraz wniesienia sprzeciwu wobec ich przetwarzania. Masz także prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Więcej informacji w sekcji "Blogi: osoby komentujące i zostawiające opinie we wpisach" w zakładce
"Dane osobowe".

Proszę podać wartość CAPTCHA: *

Opinie, założenia i przewidywania wyrażone w materiale należą do autora publikacji i nie muszą reprezentować poglądów DM BOŚ S.A. Informacje i dane zawarte w niniejszym materiale są udostępniane wyłącznie w celach informacyjnych i edukacyjnych oraz nie mogą stanowić podstawy do podjęcia decyzji inwestycyjnej. Nie należy traktować ich jako rekomendacji inwestowania w jakiekolwiek instrumenty finansowe lub formy doradztwa inwestycyjnego. DM BOŚ S.A. nie udziela gwarancji dokładności, aktualności oraz kompletności niniejszych informacji. Zaleca się przeprowadzenie we własnym zakresie niezależnego przeglądu informacji z niniejszego materiału.

Niezależnie, DM BOŚ S.A. zwraca uwagę, że inwestowanie w instrumenty finansowe wiąże się z ryzykiem utraty części lub całości zainwestowanych środków. Podjęcie decyzji inwestycyjnej powinno nastąpić po pełnym zrozumieniu potencjalnych ryzyk i korzyści związanych z danym instrumentem finansowym oraz rodzajem transakcji. Indywidualna stopa zwrotu klienta nie jest tożsama z wynikiem inwestycyjnym danego instrumentu finansowego i jest uzależniona od dnia nabycia i sprzedaży konkretnego instrumentu finansowego oraz od poziomu pobranych opłat i poniesionych kosztów. Opodatkowanie dochodów z inwestycji zależy od indywidualnej sytuacji każdego klienta i może ulec zmianie w przyszłości. W przypadku gdy materiał zawiera wyniki osiągnięte w przeszłości, to nie należy ich traktować jako pewnego wskaźnika na przyszłość. W przypadku gdy materiał zawiera wzmiankę lub odniesienie do symulacji wyników osiągniętych w przeszłości, to nie należy ich traktować jako pewnego wskaźnika przyszłych wyników. Więcej informacji o instrumentach finansowych i ryzyku z nimi związanym znajduje się w serwisie bossa.pl w części MIFID: Materiały informacyjne MiFID -> Ogólny opis istoty instrumentów finansowych oraz ryzyka związanego z inwestowaniem w instrumenty finansowe.