Jedną z gwiazd zakończonego tygodnia i kończącego się za chwilę miesiąca jest spółka Meta Platforms. Akcje właściciela Facebooka i Instagrama rosną we wrześniu o przeszło 31 procent, gdy rynek mierzony S&P500 zyskuje ledwie 0,7 procent. Inwestorzy z optymizmem zareagowali na pomysły monetyzacji nakładów inwestycyjnych na infrastrukturę przez wprowadzenia AI na poziom usługi dla konsumentów, ale pytaniem otwartym pozostaje, na ile trwały będzie pierwszy optymizm i trwałe zainteresowanie klientów?
Meta Platform ma za sobą kilka świetnych sesji. Paliwem dla zwyżek była adopcja przez użytkowników asystenta Muse AI na sumę kilkuset tysięcy dziennie i wprowadzenie fizycznego asystenta AI pod nazwą Muse Charm. Inwestorzy uwierzyli w słowa Marka Zuckerberga, że spółka ma pomysł na przeniesienie AI na nowy poziom usług dla konsumentów, co złagodziło pytania o relację między nakładami na potrzeby inwestycyjne na infrastrukturę i zyskami, które dopiero mają zmaterializować się w segmentach innych niż dostawcy infrastruktury.
Problem w tym, iż nawet krótka historia AI jest już wystarczająco długa, by zawierała w sobie spektakularne porażki. Doskonałym przykładem jest tu Sora App od OpenAI, która oferowała generowanie krótkich filmów. W momencie uruchomienia Sora wyskoczyła na pierwsze miejsca listy pobrań aplikacji i w szczycie popularności miała około 1 miliona użytkowników na świecie, z których ostatecznie została ledwie połowa. Koszty utrzymania na tle zainteresowania były tak duże, iż OpenAI musiało zamknąć projekt po ledwie kilku miesiącach.
Meta Platforms jest potęgą w świecie reklamy w Internecie, ale Mark Zuckerberg zdaje się nie mieć najlepszego track record jeśli chodzi o wyczuwanie nowych trendów wśród konsumentów. Nic nie oddaje lepiej porażki na tym polu niż sama nazwa spółki, którą anonsowano w kontekście skoncentrowania uwagi na Metaversum. Projekt został zabity przez spółkę, która w między czasie postanowiła skoncentrować zasoby na AI, ale nazwa została. Również projekt rolek nie był nowatorski. Spółka zwyczajnie musiała odpowiedzieć na rosnącą popularność TikToka na tym polu.
Niezależnie, czy Muse AI i Muse Charm odniosą rynkowy sukces – w mojej opinii wszystko, co oferuje będzie łatwe do zastąpienia przez dowolnego asystenta AI typu Siri w telefonie czy zegarku Apple Watch (bardzo łatwy do przerobienia na brelok typu Charm) – mamy właśnie próbkę tego, jak głodni są inwestorzy doniesień o implementacji AI na poziom usług dla konsumentów. Jeśli Muse Charm odniesie trwały sukces, to znajdziemy się w fazie, w której każda tego typu zapowiedź będzie generowała zmienność nie tylko w gronie spółek anonsujących nowe usługi i produkty, ale też w gronie spółek, których usługi i produkty będą zagrożone wyginięciem.
Wykres za: Stooq.pl




Dodaj komentarz