Ostatnie dwa tygodnie na rynkach mogą jawić się jako okres zdominowany przez grę w cieniu zamknięcia rządu w USA, który został przerwany informacjami o rozwiązaniu kryzysu. W tle miał jednak miejsc proces, który zdaje się znacznie lepiej tłumaczyć wydarzenia na Wall Street rozlewające się przeceną po innych rynkach, również w Warszawie.
W pewnym ujęciu Wall Street przecenia się od ostatniego posiedzenia FOMC i konferencji prezesa Rezerwy Federalnej, po których zaczął łamać się rynkowy konsensus, iż Fed dokona obniżki ceny kredytu w połowie grudnia. Od tego czasu prawdopodobieństwo wyceny kolejnej obniżki stóp procentowych o 25 punktów bazowych spadło z blisko 99 procent do obserwowanych w piątek 44 procent. Inaczej mówiąc, pewność zmieniła się najpierw w wątpliwości, a dziś w przekonanie, że szanse na brak zmiany są większe niż szansa na zmianę. W takim ujęciu elementy, którymi chcielibyśmy tłumaczyć ostatnie zachowania rynków – również GPW – mogą być szumem, gdyż przy całej złożoności kontekstu w jakim operują giełdy, czasami najprostsze wyjaśnienia bywają najlepsze.
Wykres za: CME FedWatchTool




Dodaj komentarz