Zbliżający się koniec I kwartału nowego roku i rysujący się na horyzoncie kolejny sezon publikacji wyników kwartalnych przywróci na rynek zainteresowanie wynikami Cudownej Siódemki spółek technologicznych (M7), które zdominowały zeszłoroczne wzrosty na rynkach amerykańskich. Dominacja nie może trwać w nieskończoność. Okazuje się, iż jeszcze w tym roku wzrost zysków M7 może być równy rynkowemu.
Poniższy wykres pokazuje prognozowany przez analityków Bank of America wzrost zysków spółek (r/r) z indeksu S&P500 z podziałem na koszyk M7 (Alphabet, Amazon, Apple, Meta Platforms, Microsoft, Nvidia i Tesla) oraz pozostałe 493 spółki z prestiżowej 500. Jak widać, wedle prognozy obecny kwartał i kolejny będą czytelną dominacją M7 nad rynkiem, ale już w III kwartale rynek zacznie nieco mniej odstawać od koszyka M7, by w IV kwartale nie było różnicy między wzrostem zysków koszyka liderów i całą resztą rynku. Konsekwencje jawią się jako oczywiste – tańsza część rynku zrobi się atrakcyjniejsza, gdy droższa będzie musiała oddać kapitał tańszej. Jeśli oczywiście wszystko pójdzie zgodnie z poniższą prognozą.
(za: Barrons)



Dodaj komentarz