Klienci bossy i bossyFX wiedzą, a potencjalni klienci – jeśli jeszcze nie wiedzą – to mają okazję dowiedzieć się teraz, że oferta platformy bossaFX właśnie poszerzyła się o masę nowych instrumentów (typu CFD*). Wyliczenie znajdziecie Państwo w informacjach prasowych, które pojawiły się w wielu miejscach lub na stronie biura. Gracze zainteresowani spekulacją na szeroko rozumianych rynkach towarowych nie powinni w tej masie przegapić oferty obejmującej trzy towary rolne – pszenicę, soję i kukurydzę.
Jeśli czas i rozkład sił w biurze pozwoli, to przedstawiciele bossy uzupełnią imprezę w Kołobrzegu prezentacją na temat rynków rolnych, ale nie wszyscy tam będą, więc w najbliższym czasie na blogach bossy rzucimy okiem na segment, który w polskim środowisku inwestorów indywidualnych (i nie tylko) nie cieszy się dużym zainteresowaniem. Pewnie winę ponoszą za to same biura maklerskie, które długo nie oferowały dostępu do rynków rolnych w sposób łatwy i przyjemny, ale też zainteresowanie było ograniczone.
Na marginesie warto powiedzieć, że niewiele jest rynków równie starych, jak rynki towarów rolnych. Niektórzy twierdzą, że w uprawa roślin spowodowała rozwój cywilizacji. W istocie fakt, iż ludzie zaczęli gromadnie osiadać w rejonach wielkich rzek związany był z dostępnością wody nie tyle do picia, co do zasilania pól uprawnych. Dlatego też handel nadwyżkami rolnymi i związana z tym specjalizacja jest jednym z głównym motorów rozwoju miast, jako ośrodków handlu.
W tej perspektywie patrząc w pełni zrozumiałe jest, iż wieki później świat instrumentów pochodnych musiał odpowiedzieć kontraktami terminowymi na podstawowe produkty. W istocie spora część metod, które znacie z podręczników analizy technicznej, jak np. wskaźniki, swoimi korzeniami sięga właśnie rynków rolnych, jako jednych z najpopularniejszych w historii. Pisałem już kiedyś o indeksach towarowych, w których – w zależności od metodologii – rynki rolne mają znaczący udział.
Paradoks polega na tym, że rynki rolne nie kryją w sobie wielkich tajemnic technologicznych a handel nimi nie wymaga wiedzy z zakresu fizyki. Zawsze w takich momentach warto przywołać zdanie Jima Rogersa, który powiedział kiedyś, że nawet prezes IBM nie do końca rozumie, jak działają produkty spółki, którą zarządza a rynek bawełny, z której zrobiona jest koszulka noszona po domu zrozumie każdy.
Bez wątpienia kukurydza, pszenica czy soja są rynkami, do handlu którymi nie potrzeba głębokich studiów, bo całość sprowadza się do relatywnie czytelnej gry pomiędzy podażą ze strony producentów i popytem ze strony konsumentów. Oczywiście trzeba dodać kilka innych czynników (o czym w szczegółach w kolejnych notkach) i wpływ klasycznej dawki kapitału spekulacyjnego, który – jak pokazały ostatnie lata na rynku ropy – potrafi sterować nie tylko cenami, ale również umysłami analityków z największych banków inwestycyjnych świata. Niemniej w bossieFx już dziś można uprawiać pola spekulacyjne, które leżały odłogiem.
*Graczom, którzy nie mieli okazji być klientami bossyFX, czy innego oferującego podobne platformy podmiotu, należy się jedno wyjaśnienie, że CFD nie dają bezpośredniego dostępu do rynków rolnych. CFD (Contract For Difference – spolszczając kontrakt na różnicę kursową) jest w istocie instrumentem pochodnym naśladującym cenę instrumentu bazowego. W efekcie można szukać swojej szansy w grze na zwyżkę i na zniżkę cen (w naszym przypadku towarów rolnych).


Dodaj komentarz