Na początek wrzucimy na warsztat znane i z klasycznej A.T. luki dzienne czyli gwałtowne skoki kursu pomiędzy kolejnymi sesjami, zostawiające niepokryty obszar cen, w obrębie którego nie doszło do transakcji w wyniku nadpopytu lub nadpodaży.
Nison w swojej książce ?Świece i inne japońskie techniki analizowania wykresów„, która będzie odnośnikiem dla wszystkich reguł i nazewnictwa, zachodnie „luki” nazywa „oknami” (będę używał je zamiennie w tekstach) i podkreśla, że to jedna z najsilniejszych formacji cenowych. Na wykresach okno hossy wygląda tak, że najniższa cena (minimalny zasięg dolnego cienia) z kolejnej sesji nie zachodzi na najwyższą cenę (maksymalny zasięg górnego cienia) z poprzedniej sesji. Symetrycznie wygląda to dla okna bessy. Na rysunku poniżej ten obszar wyznaczają 2 równoległe, czerwone linie:
Okna wg japońskich reguł są formacjami kontynuacji, tak więc po wystąpieniu okna hossy można spodziewać się dalszych wzrostów. Jest ono w teorii zarazem obszarem wsparcia dla spadających cen. Jeśli jednak dowolna kolejna świeca zamknie się poniżej dolnej granicy takiego okna – tendencja wzrostowa zostaje uznana za zakończoną. Symetrycznie -jeśli mamy do czynienia z bessą – okna działają jako formacje oporu (przed wzrostami).
Bulkowski schylił się po nie w swoich testach by sprawdzić ową hipotezę o szlachetnym i długim rodowodzie. Oto jak wygląda rzeczywistość na amerykańskim rynku akcji:
– udało mu się podczas weryfikacji danych historycznych odnaleźć
19 313 luk hossy (14 224 podczas trendu wzrostowego + 5 089 podczas trendu spadkowego)
13 997 luk bessy (9 374 podczas trendu wzrostowego + 4 623 podczas trendu spadkowego)
– jeśli okno hossy ma działać jako wsparcie, to w owym oknie może się pojawić jedno lub więcej minimów lub po prostu dolnych cieni kolejnych świec; jeśli cena zamknięcia jednej z nich wypadnie jednak poniżej powstałej luki mówimy o jej wypełnienieniu
– rysunek powyżej pokazuje taką sytuację – trzy świece po luce utrzymują się ponad nią, czwarta wypada w środku ale jej zamknięcie zostaje zatrzymane powyżej dolnej krawędzi (opór zadziałał), dopiero piąta świeca w całości wypełnia lukę
– rezultaty Bulkowskiego:
Podczas trendów wzrostowych luki hossy dały wsparcie cenom w … 20% przypadków
Podczas trendów spadkowych luki bessy dały opór cenom w …25% przypadków
Innymi słowami:
Przez 75 do 80% czasu ceny po prostu przewalały się przez luki niczym przez dziurawe rzeszoto. Co potwierdzało by inną, zachodnią regułę: „gaps fill” czyli luki się wypełniają. Warto mieć to w pamięci czytając kolejną analizę, w której pada domniemanie o silnym wsparciu właśnie powstałej luki. Tylko średnio co piąty razy powstrzyma ona rzeczywiście spadek.
Jeszcze jedna statystyka, pokazująca jak wygląda kontynuacja ruchów po powstaniu okien:
Po wystąpieniu luki hossy w trendzie wzrostowym kurs oddalał się w górę średnio o 1,8% dzień później i średnio 2,2% w ciągu kolejnych 10 sesji.
Po wystąpieniu luki bessy w trendzie spadkowym kurs oddalał się w dół średnio o 3,3 % dzień później i średnio 3,4% w ciągu kolejnych 10 sesji.
Mamy tu więc do czynienia z niewielką przewagą nad rynkiem.
Cdn
—**Kat**—



Dodaj komentarz