(?)
Otwórz konto
Zaloguj się
2012.02.22, godz. 19:30

Wpisy: 2011.08

Spadkowy wzrost

Sposób prezentacji dowolnych danych statystycznych, a także ich dobór, zawsze powodują u odbiorców określony efekt emocjonalny, czasem zupełnie odwrotny niż natężenie zależności w tych danych ukryte.

czytaj dalej

do góry

Ile trzeba stracić by zyskać? część 4

Podany niżej pomysł określania wielkości „kapitału wystawianego na ryzyko” (KR) to tylko jedna z propozycji, o nieskończonej zresztą możliwości wprowadzania modyfikacji.

czytaj dalej

do góry

Giełda czy teatr – wybór należy do nas

„W czasie, gdy szalejące kursy walut i pikujące w dół indeksy giełdowe wzbudzają powszechne poczucie braku i stabilności, potrzebujemy przestrzeni, która będzie w stanie zbudować alternatywną rzeczywistość wobec medialnego spektaklu kryzysu. czytaj dalej

do góry

Ile trzeba stracić by zyskać? część 3

 

Wracamy do zasadniczego pytania tego cyklu wpisów: jak optymalnie określać wielkość kapitału inwestowanego na giełdach i funduszach?

czytaj dalej

do góry

Ile trzeba stracić by zyskać? część 2

 

Mam nadzieję, że w poprzednim wpisie udało mi się przekonać choć kilku podchodzących na serio do giełdy inwestorów do zarzucenia myśli o mentalnym spisywaniu na straty jakichkolwiek kapitałów.

czytaj dalej

do góry

Zestresowane setapy, czyli akcjogram indeksu aprecjonował

Przed wielu laty, gdy jeszcze pracowałem w dzienniku finansowym, jeden z autorów przysyłał swoje komentarze rynkowe. Niemal każdy napisany był specyficzną nowomową. Taką niby potwornie poważną i specjalistyczną, ale w gruncie rzeczy to był językowy bełkot. Zwrot w stylu „akcjogram indeksu aprecjonował” jest przykładem tej próbki, zresztą często go używam, bo uwielbiłem go od pierwszej chwili po przeczytaniu. Redakcja jego tekstów to była żmudna orka przerabiania z języka polskawego na język polski. Nie rozumiem tej obawy, przed prostym napisaniem – indeks wzrósł, zamiast tworzenia potworków. czytaj dalej

do góry

Buffett buszujący w bankach

Chciałem zanudzić czytelników blogów bossy zbliżającym się wystąpieniem szefa Fed w Jackson Hole, ale gdzieś na dysku miałem zarys notki na temat Warrena Buffetta i jego portfela, w którym roi się od spółek związanych z sektorem finansowym. Dzisiejsze wejście do gry w miażdżony podażą i spadkiem zaufania Bank of America to dobry moment, żeby sięgnąć do archiwum tekstów nienapisanych.

czytaj dalej

do góry

Lektura (obowiązkowa)

Cieszę się jak dziecko po znalezieniu raportu tzw. Komisji Brady’ego z 1988 roku, dotyczącego krachu w 1987 roku.

czytaj dalej

do góry

Ile trzeba stracić by zyskać ?

Kiedy na giełdy wkrada się strach graniczący z lękiem i paniką, media wprowadzają dyżurne rubryki pod hasłami „jak przeżyć spadki?” czy „jak się zabezpieczyć?”.

czytaj dalej

do góry

Cytat na weekend

W dobie powszechnego negatywizmu zdanie, które pokazuje, że można na rynku zachować umiar w ocenach. Fragment komentarza – za agencją DJ Newswire – „.… the best that one can say is that this process will end when it ends. We would like to be able to say something far more keenly insightful, and of greater definition and certainty, but there is nothing else that we can say„*.

czytaj dalej

do góry