(?)
Otwórz konto
Zaloguj się
2012.05.17, godz. 13:03

Wpisy: 2008.10

Buffett niczym Gordon Gekko

Nie jestem fanem stylu inwestowania propagowanego przez Buffetta ale podziwiam jego wkład w ożywianie giełdowej branży.

czytaj dalej

do góry

Fundamenty pozostają zdrowe

„Pomimo ostrości spadku uważamy, że okaże się on ruchem średnioterminowym, a nie zapowiedzią kryzysu gospodarczego, który pociągałby za sobą dalszą wyprzedaż akcji”

czytaj dalej

do góry

Czy mógł(a)by Pan(i) poświęcić mi kilka miut?

Jestem 35 letnim mężczyzną. Mieszkam w dużym mieście. Na giełdzie gram od 15 lat. Na początku na akcjach, później na kontraktach, od kilku lat na opcjach, certyfikatach i kontraktach walutowych. Zawieram od kilku do kilkunastu transakcji w miesiącu. Najchętniej korzystam z Amibrokera, NOL3 i arkusza bossOpcje. Uwielbiam góry i zielonookie brunetki, które mówią piękną francuszczyzną.

czytaj dalej

do góry

Dziwny jest ten świat

22 stycznia 2008 indeks WIG20 otworzył się na poziomie 2670 pkt. Sesję zakończył blisko 200 pkt wyżej (2849). 27 czerwca 2007, rynek otworzył się na poziomie 2682 i osiągnął kolejne sto. 9 października 2007 …

czytaj dalej

do góry

Jeszcze o przepowiedniach

Przepraszam wszystkich, którzy mogliby pomyśleć, że robimy tabloid na blogu, ale chciałbym jeszcze raz powrócić do wizji jasnowidza z Człuchowa. Nie robię tego dla sensacji, chciałbym, żeby miało to wymiar bardziej naukowy.

czytaj dalej

do góry

Zapasy LME

Po kilku wyprawach w świat kryzysów wracamy na blogu do core business, czyli rynku surowcowego. Gracze inwestujący na rynku metali kolorowych lub chociażby w akcje firmy typu Polska Miedź wcześniej, czy później trafiają na informacje o monitorowanych poziomach zapasów metali w różnego rodzaju składach, z których najpopularniejszymi są dane podawane przez London Metal Exchange (LME). Rzućmy zatem okiem na dane z LME, które dla szukających swojej szansy na szeroko rozumianym rynku towarowym są jazdą obowiązkową.

czytaj dalej

do góry

Speed (niebezpieczna szybkość) 3

Ostatni tydzień na rynkach finansowych wyrył się w pamięci inwestorów i w bardzo świeżej historii jako tydzień jednej z największej zmienności w kilkudziesięcioletnich dziejach wielu giełd papierów wartościowych. Skoro indeksy zmieniały się nieraz po więcej niż 10 procent, można sobie tylko wyobrazić jak zmieniały się w tym samym czasie depozyty zabezpieczające pozycje na rynku terminowym, gdzie występuje większa lub mniejsza dźwignia finansowa. Na tym tle dziele się z czytelnikami kilkoma refleksjami z ostatnich dni.

czytaj dalej

do góry

Dobrze…już było?

Nie wiem czy nie powinienem dodać ?uśmieszka’ w tytule, po sesji o największej punktowej rozpiętości w historii giełd w USA dotychczasowe problemy bankowe wydają się pewnie mijającym właśnie, chwilowym koszmarem. Ale może bardziej dla równowagi dosypię łyżki dziegciu.

czytaj dalej

do góry

Hossa, hossa, hossa

„Jeśli sprzedałeś akcje, to poczekaj do najbliższego krachu i znowu kupuj. A tak naprawdę to w ogóle nie warto sprzedawać: jeśli firma jest solodna, to na jej akcjach można tylko zyskać. Prawdziwie mądry człowiek to ten, który kupił i trzyma”.

czytaj dalej

do góry

Wyliczanka

Żądamy:

  • wolnych sobót
  • ekwiwalentu za deputat węglowy
  • odpraw emerytalno-rentowych
  • nagród jubileuszowych
  • prawa do nagród z tytułu wypracowanego zysku
  • pensji wczasowych
  • finansowania wczasów profilaktyczno-leczniczych czytaj dalej
do góry